Trzy lata to czas, w którym dziecko zaczyna wchodzić w świat dorosłych, choć jego „dorosłość” wciąż jest daleka od tej, którą znamy. Zanim zdążymy się przyzwyczaić do tego, że nasze maleństwo już nie jest niemowlakiem, okazuje się, że zaczyna robić rzeczy, o których wcześniej nawet nie śniliśmy. Ale co tak naprawdę powinien umieć 3-latek? Przeanalizujmy to razem!
Rozwój mowy: Czy potrafi już wyartykułować swoje potrzeby?
Trzylatek to mały mówca, który potrafi już wyrazić swoje potrzeby i emocje. Oczywiście, nadal może się zdarzyć, że zamiast „poproszę o sok” usłyszymy „sok!”. Jednak nie dajmy się zwieść, bo te „sok” są bardzo wymowne! Maluch w tym wieku zazwyczaj zna już około 300-1000 słów (zależy, kto liczy) i używa ich w codziennych sytuacjach.
Chociaż dzieci w tym wieku jeszcze nie tworzą długich zdań, to ich komunikacja staje się coraz bardziej zrozumiała. Potrafią opowiedzieć o tym, co się wydarzyło, nawet jeśli ich wersja jest nieco zniekształcona (a co tam, to urok dziecięcego świata!). Będą też próbować zadawać pytania, choć może to być np. „Co to jest?” zamiast „Czym jest to dziwne urządzenie, które stoi na stole?”.
Pamiętajmy, że każde dziecko rozwija się w swoim własnym tempie, więc jeśli nasz trzylatek zaczyna mówić w pełnych zdaniach, to znak, że może być przyszłym oratorem… lub przyszłym mistrzem negocjacji.
Samodzielność: W czym pomoże mu własna rączka?
Trzyletni maluch zaczyna coraz częściej domagać się samodzielności, choć czasami wynikają z tego zabawne (a czasem nieco frustrujące) sytuacje. Nagle okazuje się, że jest w stanie samodzielnie się ubrać, chociaż… nie do końca wie, jak założyć spodnie na głowę. „No ale przecież już potrafię!” – mówi, pokazując nam swoje pełne przekonania spojrzenie.
Warto pamiętać, że to etap, w którym dzieci uczą się, jak dbać o siebie. Samodzielne jedzenie, mycie rąk czy nawet sprzątanie zabawek stają się coraz bardziej powszechne, choć nie zawsze efekt końcowy będzie zgodny z naszymi oczekiwaniami. „No tak, to była całkiem niezła próba…” – możemy pomyśleć, patrząc na próbę mycia zębów, po której łazienka wygląda jak po małej bitwie.
Nie zapominajmy, że samodzielność to także rozwijanie poczucia odpowiedzialności. Dzieci w tym wieku zaczynają rozumieć, że pewne rzeczy robi się dla siebie, a inne – dla innych. Może to brzmieć banalnie, ale to ogromny krok w ich rozwoju!
Umiejętności społeczne: Czy wie, jak się bawić z innymi?
Trzylatek to nie tylko mały uczony, ale i socjalny mistrz. Zaczyna dostrzegać innych ludzi i zauważa, że zabawa w grupie może być o wiele fajniejsza niż zabawa samodzielna (chyba że chodzi o zabawki, bo wtedy zaczynają się negocjacje). Potrafi dzielić się zabawkami, chociaż nie zawsze z ochotą, a czasami całkiem skutecznie egzekwuje swoje prawa do dominacji w piaskownicy.
W tym wieku dzieci uczą się także wyrażania swoich emocji w kontekście interakcji z innymi. Trzylatek zaczyna rozumieć, że można się cieszyć, smucić, a czasami… po prostu być zirytowanym. A wyrażanie tych uczuć jest kluczowe – nie chodzi tu tylko o krzyki, ale o nauczanie się współpracy i rozwiązywania konfliktów (choć nie zawsze w sposób, który byśmy zaakceptowali w dorosłym świecie).
Warto wspierać rozwój umiejętności społecznych malucha, ponieważ to dzięki nim w przyszłości będzie wiedział, jak radzić sobie z przyjaźniami, problemami w grupie czy po prostu dzieleniem się swoimi zabawkami. Może to nie być łatwe, ale będzie warto.
Motoryka: A co z ruchem? Czas na szaleństwa!
Nie ma wątpliwości, że trzylatek to zwykle wulkan energii. To wiek, w którym maluch potrafi biegać, skakać, tańczyć, a także… zderzać się z meblami, nie zauważając tego wcale. Niezależnie od tego, jak bardzo próbujemy ograniczać ruch, dziecko znajdzie sposób, by wyładować swoją energię na każdy możliwy sposób. Choć może to wymagać sporo cierpliwości z naszej strony, to jednak jest to znak, że maluch rozwija swoją motorykę.
W tym wieku dzieci potrafią już biegać, chodzić po schodach, a nawet rzucać piłką do celu (choć częściej w stronę swojego taty, który nie spodziewał się tego ataku). Umiejętności motoryczne, takie jak bieganie, wspinanie się czy rzucanie, to ważny element rozwoju, ponieważ wspierają one także koordynację i zdolności manualne. Kto by pomyślał, że rzucanie zabawką będzie później przekładać się na zdolności sportowe?
Warto wspierać aktywność fizyczną malucha, zachęcając go do zabaw na świeżym powietrzu, które rozweselą go i pozwolą wyładować nadmiar energii. Po takim dniu maluch z pewnością zaśnie szybciej, a rodzice będą mieli chwilę na wytchnienie!

